Podczas prac badawczych dna Bałtyku pod przyszłą farmę wiatrową, prywatna firma natknęła się na kilkanaście wraków statków. Razem z naukowcami, nurkami i Marynarką Wojenną wydobyła z jednego z nich 40 armat, naczynia i przyrządy nawigacyjne. A to dopiero początek cennych znalezisk.

Gdyby nie prace badawcze Instytutu Morskiego w Gdańsku, który działał na zlecenie firmy Generpol, planującej postawić na Bałtyku farmę wiatrową, nie byłoby takiego odkrycia. A jest ono spore i według naukowców - to dopiero zapowiedź tego, co jeszcze przyjdzie im odkryć na dnie.

- Na Ławicy Słupskiej, na wysokości Ustki, na głębokości ok. 40 metrów odkryliśmy kilkanaście wraków, z czego szczególnie interesowały nas cztery. Dwa tygodnie temu wydobyliśmy cztery z blisko 40 dział, które pochodzą najprawdopodobniej z połowy XVIII wieku [naukowcy datują je wstępnie na rok 1771 - przyp. red] - mówi Iwona Pomian, kierownik działu Badań Podwodnych CMM, archeolog podwodny. - To wielka niespodzianka, tym ciekawsza, że z wraku pozostały tylko działa i kilka wręg. Niedaleko rozrzucone są szczątki drewnianego żaglowca. Jednak przedmioty pochodzące z niego, a więc rozmaite naczynia fajansowe, kamionka czy niezbita klepsydra, pochodzą z połowy XIX w.

Cały artykuł i sporo fajnych fotek znajdziecie tutaj: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Tajemniczy-wrak-i-jego-40-armat-n49088.html

Add comment


Security code


Refresh

OSTATNIO DODANE FOTKI

OSTATNIO DODANE VIDEO