
Grupa ośmiu doświadczonych nurków, o której kilka tygodni temu było głośno za sprawą ponad 40 armat, które razem z Marynarką Wojenną i Instytutem Morskim odnaleźli na dnie Bałtyku we wraku żaglowca z 1771 r., dokonała kolejnego odkrycia. Około 140 km od Trójmiasta, na wysokości Helu, odnaleźli wraki trzech jednostek, w tym jeden, szczególny - bo łudząco przypominający "Sołdka".
- Chcieliśmy, jak zwykle, sprawdzić informacje, które zbieramy przez zimę, a więc wszelkie sugestie rybaków, którzy w danym miejscu rwą sieci, stare mapy, wzmianki historyczne dotyczące wraków. Tak też było w tym przypadku - mówi Tomasz Trojanowicz, jeden z nurków, który eksplorował wrak.- Za pomocą programów komputerowych opracowaliśmy więc najprostszą trasę i wyruszyliśmy 26 czerwca, by zbadać naniesione na nią pozycje.
Płynęli statkiem Litoral - jednostką świetnie wyposażoną na tego typu rejsy. I choć sonar wskazywał im, że coś dużego spoczywa na dnie, pewności, że to wrak nie było.- Czasem zdarza się, że schodzimy, myśląc, że zobaczymy wrak, a okazuje się, że są to dwa duże kamienie. Na takich wysokościach jak 70-80metów odczyty bywają nieprecyzyjne - tłumaczy Trojanowicz.
Więcej informacji i pełny artykuł znajdziecie tutaj: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wrak-blizniaka-Soldka-odkryty-w-Baltyku-n49457.html


