ARTYKUŁY

Sensacyjne odkrycie na dnie Bałtyku. Archeolodzy w szoku

Szwedzcy nurkowie nie wierzyli własnym oczom, gdy zanurkowali u wybrzeży Olandii. Znaleźli tam prawdziwą legendę. Coś, co wszyscy myśleli, że zostało zapomniane na wieki. A to przecież był prawdziwy potwór

U wybrzeży wyspy Olandia na dnie Morza Bałtyckiego szwedzcy płetwonurkowie odkryli wrak słynnego okrętu Mars, należącego do floty króla Szwecji Eryka XIV Wazy. Był to największy statek wojenny, jaki w XVI wieku pływał po Bałtyku. W 1564 roku oblężony przez flotę 37 statków z Danii i Lubeki Mars zatonął po dwóch dniach walk na skutek eksplozji prochu na pokładzie. Przez 447 lat spoczywał nieodkryty na dnie Bałtyku, aż latem 2011 roku grupa szwedzkich płetwonurków oraz archeologów natknęła się na wrak spoczywający na głębokości 75 metrów w odległości 10 mil morskich (18,5 km) na północ od Olandii. Naukowcy od lat bezskutecznie próbowali zlokalizować statek.

"Wrak leży na lewej burcie i jest stosunkowo dobrze zachowany, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wyleciał w powietrze. Eksplozja spowodowała dziurę w prawej burcie" - mówi Andreas Olsson, szef działu archeologicznego Muzeum Historii Morza w Sztokholmie.Statek został zidentyfikowany jako Mars m.in. dzięki herbowi Wazów odnalezionym na jednej z armat z brązu

Więcej na www.dziennik.pl

E-mail Print PDF

Jak powstaje sprzęt nurkowy którego używamy? Part 1

Zastanawialiście się kiedys jak powstaje sprzęt który na codzień towarzyszy nam pod wodą? Sprzęt, który odpowiedzialny jest za nasze życie i bezpieczeństwo?

Znalazłem na you tube trzy ciekawe filmiki. Są na prawde warte obejrzenia. Może nie jest to materiał z cyklu Discover, How is it made ale warty poświęcenia kilku chwil.

Wrzuciłem te filmy rónież do naszej filmoteki, tak na wszelki wypadek, zeby pozostał do nich dostęp po zakończeniu publikacji tego artykułu.

 

 

 

 

Tajemniczy wrak i jego 40 armat

Podczas prac badawczych dna Bałtyku pod przyszłą farmę wiatrową, prywatna firma natknęła się na kilkanaście wraków statków. Razem z naukowcami, nurkami i Marynarką Wojenną wydobyła z jednego z nich 40 armat, naczynia i przyrządy nawigacyjne. A to dopiero początek cennych znalezisk.

Gdyby nie prace badawcze Instytutu Morskiego w Gdańsku, który działał na zlecenie firmy Generpol, planującej postawić na Bałtyku farmę wiatrową, nie byłoby takiego odkrycia. A jest ono spore i według naukowców - to dopiero zapowiedź tego, co jeszcze przyjdzie im odkryć na dnie.

- Na Ławicy Słupskiej, na wysokości Ustki, na głębokości ok. 40 metrów odkryliśmy kilkanaście wraków, z czego szczególnie interesowały nas cztery. Dwa tygodnie temu wydobyliśmy cztery z blisko 40 dział, które pochodzą najprawdopodobniej z połowy XVIII wieku [naukowcy datują je wstępnie na rok 1771 - przyp. red] - mówi Iwona Pomian, kierownik działu Badań Podwodnych CMM, archeolog podwodny. - To wielka niespodzianka, tym ciekawsza, że z wraku pozostały tylko działa i kilka wręg. Niedaleko rozrzucone są szczątki drewnianego żaglowca. Jednak przedmioty pochodzące z niego, a więc rozmaite naczynia fajansowe, kamionka czy niezbita klepsydra, pochodzą z połowy XIX w.

Cały artykuł i sporo fajnych fotek znajdziecie tutaj: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Tajemniczy-wrak-i-jego-40-armat-n49088.html

E-mail Print PDF

Wrak "bliźniaka" Sołdka odkryty w Bałtyku

Nurkowie natknęli się na wrak statku, łudząco podobnego do cumującego w Gdańsku statku-muzeum "Sołdek". "Akademik Karpinsky", starszy od Sołdka o dekadę i leżący na głębokości 80 m, nigdy wcześniej nie był eksplorowany.

Grupa ośmiu doświadczonych nurków, o której kilka tygodni temu było głośno za sprawą ponad 40 armat, które razem z Marynarką Wojenną i Instytutem Morskim odnaleźli na dnie Bałtyku we wraku żaglowca z 1771 r., dokonała kolejnego odkrycia. Około 140 km od Trójmiasta, na wysokości Helu, odnaleźli wraki trzech jednostek, w tym jeden, szczególny - bo łudząco przypominający "Sołdka".

- Chcieliśmy, jak zwykle, sprawdzić informacje, które zbieramy przez zimę, a więc wszelkie sugestie rybaków, którzy w danym miejscu rwą sieci, stare mapy, wzmianki historyczne dotyczące wraków. Tak też było w tym przypadku - mówi Tomasz Trojanowicz, jeden z nurków, który eksplorował wrak.- Za pomocą programów komputerowych opracowaliśmy więc najprostszą trasę i wyruszyliśmy 26 czerwca, by zbadać naniesione na nią pozycje.

Płynęli statkiem Litoral - jednostką świetnie wyposażoną na tego typu rejsy. I choć sonar wskazywał im, że coś dużego spoczywa na dnie, pewności, że to wrak nie było.- Czasem zdarza się, że schodzimy, myśląc, że zobaczymy wrak, a okazuje się, że są to dwa duże kamienie. Na takich wysokościach jak 70-80metów odczyty bywają nieprecyzyjne - tłumaczy Trojanowicz.

Więcej informacji i pełny artykuł znajdziecie tutaj: http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Wrak-blizniaka-Soldka-odkryty-w-Baltyku-n49457.html

E-mail Print PDF

TEC Weekend Portroe-SDW 16-18.07.2011

 

Kolejny weekend techniczny za nami.

Pogoda robiła wszystko, żeby jeżeli nie uniemożliwić realizcję planów to chociaż maksymalnie je utrudnić.

Sobota w kamieniołomie w Portroe była super. Na przemian padało i świeciło ostre słońce. Do tego ciągły wiatr, który za wszelką cenę próbował przewrócić nasz namiot. Na szczęście byliśmy przygotowani.

Pod woda jak zwykle znacznie ciszej i spokojniej. Od razu było widać, że opłacało się tego dnia w Portroe zawitać. Relatywnie ciepła woda (do 15 merów ok 16 stopni, na głębokości 30 metrów tradycyjnie ok 6 stopni) i przede wszystkim super widoczność sięgająca ponad 15 metrów. Leżac na powieżchni spokojnie można było widzieć spoczywające na głębokości 14 metrów wraki samochodów.

Niestety czasu było mało (cetrum nurkowe otwarte jest od 10 rano do ok 4 po południu) a zadań do wykonania dużo, co poskutkowało brakiem zdjęć z powierzchni i niewielką ich ilościa spod wody.

 

OSTATNIO DODANE FOTKI

OSTATNIO DODANE VIDEO