Dla mnie ta cała zadyma nie ma znaczenia i tak naprawdę to proponuję zostawić to wszystko z boku. Było fajnie, nurkowanie się udało, wróciliśmy cali i zdrowi. Każdy chyba czegoś się nauczył. Support na powierzchni chyba złapał smaka na nurka przy następnej okazji...
Nie podchodźmy do tego emocjonalnie. Tak naprawdę to prawdopodobnie jakichś 2 lub 3 kolesi z kompleksami wrzuciło kamień do wody i zrobiła się burza w szklance wody.
Rozmawiałem z Declanem i ekipą z
www.technicaldiving.ie i oni to po prostu olewają. piszą że fajnie że robimy fajne rzeczy, dobrze że nurkujemy i tak trzymać.
A dyskusja kto był i o ile sekund pierwszy...
To tyle z mojej strony i mam nadzieję, że uda nam się tą dyskusje zamknąć.
POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTÓRYM TEJ ZIMY UDAŁO SIĘ DAĆ NURA POD LODEM I POZDRAWIAM WSZYSTKICH KTÓRZY IM W TYM POMOGLI I ASEKUROWALI.
boldwin